Elektrotechnika

Tag: 

Elektrotechnika była koszmarem. Elektrotechnika jako jeden z przedmiotów podczas studiów na Wydziale Mechanicznym Politechniki. Forma egzaminów powinna wejść jako przykład w teorii terroru na uczelniach. Przedmiot ten wykończył niejednego kandydata na inżyniera. I co najciekawsze, nie był to przecież u nas przedmiot kierunkowy. Ale oprócz negatywnych wspomnień mam także takie, do których można się uśmiechnąć.

Pamiętam jeden z wykładów, gdy terrorysta opowiadał o ładunkach i potencjałach. A skoro o potencjałach, to i o napięciu, ponieważ napięcie to różnica potencjałów. I opowiadał nam coś o tym, że jeżeli on ma potencjał ujemny i siądzie na nim ładunek, to jego potencjał wzrośnie. W zasadzie nic więcej nie pamiętam, co mówił, ponieważ od tamtego momentu dorabialiśmy sobie resztę teorii (my, czyli studenci).

Jako, że dziewcząt było zdecydowanie mniej na naszym wydziale, różnego rodzaju teksty padać musiały. Nie wiem, czy to był ten sam wykład, ale być może od tego siadania ładunków wykładowca miał rozdarte spodnie w kroku.

Cieszę się, że mojej hiszpańskiej sympatii smakowały racuszki, które przygotowałam dla niego, gdy przyjechał do mnie prosto z pracy. A czym są racuszki i jak powstają? Może zamiast przytaczać encyklopedyczną definicję opiszę Wam po prostu, co zrobiłam. Do miski wlałam dwie szklanki zimnego mleka, do tego wrzuciłam dwa całe jajka, szczyptę soli, łyżkę oleju oraz mąkę. Mąkę w ilości “na oko” to znaczy, by masa była odpowiedniej gęstości.

A jakie ta odpowiednia gęstość ma parametry, to Wam nie powiem. Wszystko zmieszałam przy pomocy miksera. I do tego wleciały skrojone na tarce jabłka. Dużą ilość jabłek dostałam od przyjaciółki. Wraz z gruszkami uzbierała je na swojej działce i rozdawała bliskim. Wracając do wypieków – tak przygotowaną masę nakładałam małymi porcjami na rozgrzaną patelnię z olejem i racuszki gotowe.

Do tego cukier puder na wierzch i smacznego. Cieszę się, że mu smakowało. Mi szczerze pisząc też. A że dość dużo tej surówki mi pozostało, to nie muszę się zastanawiać, co też mam przygotować sobie na dzisiejszy obiad.