Jesień
Tag: klimat, pogoda, pory rokuI nadeszła jesień. Pora roku kolorowa – niektóre liście są jeszcze zielone, aczkolwiek przeważa już obecność takich kolorów, jak: żółty, pomarańczowy, czerwony czy brązowy. Oczywiście kolory te spotkać można w milionie odcieni, ale ja (po męsku w zasadzie) nie rozróżniam tych wszystkich odmian. Może nie tyle, że nie rozróżniam, a po prostu nie umiem ich nazwać. Pastelowy, brzoskwiniowy, piasek pustyni i tym podobne – dla mnie to całkowite wariactwo. Wracając do jesieni – temperatury drastycznie opadły, a przyznać trzeba, że lato było piękne tego roku.
Tak więc teraz trudno jest się przestawić na takie spadki, a do tego wieje silny wiatr, zacinając przy okazji deszczem. Teraz to dopiero początek – cóż, trzeba przetrwać w optymizmie te jesienne miesiące, zimowe też i znowu będzie wiosna! Szkoda tylko, że tak łatwo teraz wpaść w psychicznego doła. Dlatego najlepszą porą na zakochanie się jest właśnie jesień. Wtedy słoneczny będzie nawet pochmurny dzień, a temperatura uczuć zrównoważy tą rzeczywistą.
Zajrzała mu przez ramię. Wiedziała, że tego nie lubi, ale po prostu uwielbiała się z nim w ten sposób droczyć. Po raz pierwszy zrobiła to jednak w jego gabinecie. On coś pisał na papierze listowym, szybko, nie robiąc sobie przerw na zastanowienie – widać, że myśli miał sformułowane już wcześniej, teraz tylko wystarczyło przelać je za pomocą ekskluzywnego pióra na papier. Już dawno przestała się zastanawiać i dopytywać, dlaczego woli pisać ręcznie, niż na komputerze. Nigdy również nie uzyskała odpowiedzi na pytanie, co właściwie pisze.
Regularnie, w każdy piątek, o tej samej porze. Potem znika z kopertą w wewnętrznej kieszeni płaszcza, by wrócić dokładnie po godzinie i trzydziestu pięciu minutach. Tak więc zerknęła na to, co pisze, ocierając się przy tym zaczepnie o jego plecy. Spostrzegła jego równe pismo i zaledwie kilka wyrazów ułożyło się w przerażającą całość. W tym samym momencie poczuła przeszywający ból w okolicy szyi i nim osunęła się na podłogę, zdążyła jeszcze zrozumieć sens przeczytanego fragmentu.