Elektrotechnika
Tag: elektro, elektryka, technikaElektrotechnika była koszmarem. Elektrotechnika jako jeden z przedmiotów podczas studiów na Wydziale Mechanicznym Politechniki. Forma egzaminów powinna wejść jako przykład w teorii terroru na uczelniach. Przedmiot ten wykończył niejednego kandydata na inżyniera. I co najciekawsze, nie był to przecież u nas przedmiot kierunkowy. Ale oprócz negatywnych wspomnień mam także takie, do których można się uśmiechnąć.
Pamiętam jeden z wykładów, gdy terrorysta opowiadał o ładunkach i potencjałach. A skoro o potencjałach, to i o napięciu, ponieważ napięcie to różnica potencjałów. I opowiadał nam coś o tym, że jeżeli on ma potencjał ujemny i siądzie na nim ładunek, to jego potencjał wzrośnie. W zasadzie nic więcej nie pamiętam, co mówił, ponieważ od tamtego momentu dorabialiśmy sobie resztę teorii (my, czyli studenci).
Jako, że dziewcząt było zdecydowanie mniej na naszym wydziale, różnego rodzaju teksty padać musiały. Nie wiem, czy to był ten sam wykład, ale być może od tego siadania ładunków wykładowca miał rozdarte spodnie w kroku.